czwartek, 18 października 2018

Słowacki Raj: Kolorowa Sokolia Dolina

Do Słowackiego Raju po raz pierwszy wybrałam się zeszłej jesieni. Odwiedziliśmy wtedy Suchą Belę, która w jesiennych kolorach wyglądała wspaniale!
Wiosną znów wybraliśmy się do naszego sąsiada - tym razem na trasę Przełomem Hornadu, który jest najdłuższym wąwozem w Słowackim Raju.




Tej jesieni nie mogło być inaczej. Mając w pamięci przepiękną Suchą Belę, zdecydowałam się na Sokolią Dolinę, która ma postać wąwozu. Jest to najdzikszy wąwóz w Słowackim Raju, o czym przekonacie się po ilości napotkanych turystów. W naszym przypadku było to ZERO (w samej dolinie ma się rozumieć). Nie często odwiedza się takie miejsce i do tego ma się je tylko dla siebie. Największą atrakcją jest wspinaczka po drabinach wzdłuż Zavojovego Wodospadu, który ma 70 metrów i jest najwyższym wodospadem w Słowackim Raju. Wodospad składa się z kilku kaskad. My również wspinamy się na kilka drabinek, co może u niektórych powodować skok adrenaliny!
Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani, czy warto tam iść, spójrzcie na zdjęcia - mówią same za siebie!









Pojawiają się też łańcuchy










  
Tu było najpiękniej - całkowity opad szczęki! 










Start: Parking Cingov - parking przy Chata Pohoda Cingov Slovensky Raj
Przez: Biely Potok, Kysel ujstie, Sokolia Dolina, Glac Mala Polana, Sucha Bela, Pod Vtacim hrbom, Klastorisko, Biely Potok
Cel: Sokolia Dolina 
Koniec: Parking Cingov
Dystans: 23 km w obie strony
Poziom: średnio łatwy. Trasa jest długa, ale podejść prawie nie ma - jedyną trudnością są drabinki, a tych jest sporo i są one wysokie. Zdecydowanie nie dla małych dzieci ani osób z lękiem wysokości. 
Czas trwania: 6h:00:08 (w obie strony). Do początku Sokoliej Doliny (Sokolia Dolina ustie) szliśmy 1h:38. 
W górę: 1,058 m



Trasa zaznaczona czarnymi kropkami, to trasa, którą mieliśmy (i którą powinno się) zrobić. My się odrobinę pogubiliśmy skróciliśmy ją (na mapie zaznaczona czerwonymi kropkami). Jak się okazało szliśmy ten kawałek pod prąd. Warto pamiętać o tym, że wiele tras jest jednokierunkowa - wchodzimy na drabinki, a nie schodzimy z nich. 


Statystyki z Garmina 


Informacje praktyczne: 

Parking Cingov kosztuje 5 euro.

Bilety wstępu do Słowackiego Raju: 1,5 euro za jeden dzień (dzieci i seniorzy 0,5 euro), 3,5 za 3 dni dni (1 euro dzieci i seniorzy) oraz 6 euro za 5 dni (1,5 euro dzieci i seniorzy).

Koniecznie weźcie buty z dobrym bieżnikiem - bywa ślisko. Idąc wąwozem często przechodzimy po płytkich strumyczkach , więc nieprzemakalne buty też będą plusem.

czwartek, 11 października 2018

Góry Choczańskie - Wielki Chocz i Zamek Likawa

O Górach Choczańskich na Słowacji pisałam już przy okazji wizyty w Dolinie Prosieckiej i Kwaczańskiej. Trasa tak mi się spodobała, że zdecydowałam znów ruszyć w tę cześć słowackich gór.

Choć na Wielki Chocz!

Tym razem padło na Wielki Chocz - najwyższy szczyt Gór Choczańskich. Leży on w zachodniej części gór i wznosi się na wysokość 1608 m.

Trasa prowadzi głównie przez las, najpierw bukowo-jodłowo-świerkowy, a później świerkowy. Już od początku szlak pnie się w dosyć ostro w górę. My pierwszy przystanek zrobiliśmy na Pośredniej Polanie, gdzie przy słonecznej pogodzie aż chce się odpocząć i zrelaksować (pod drzewem, które od razu zauważycie). Dodam, że byłoby to wymarzone miejsce na piknik!

Od tego miejsca, powoli wkraczamy na piętro kosodrzewiny. Zaczynają się też pierwsze widoki. Trasa nadal wiedzie ostro pod górę, pojawiają się nawet łańcuchy. A na samym już szczycie panorama 360 stopni zwala z nóg. Góra wznosi się na ponad 900 metrów nad okoliczne doliny i dłuuugo nie ma nic wyższego od Wielkiego Chocza, jest więc czym oko nacieszyć!












Choć po drodze pojawiają się łańcuchy, nie jest to trudne przejście 

Las w promieniach zachodzącego słońca 


Start: Parking Valaska Dubova
Przez: Pośrednia Dolina
Cel: Wielki Chocz
Koniec: Parking Valaska Dubova 
Dystans: 12,8 km w obie strony
Poziom: średnio łatwy (trasa nie jest długa, ale prowadzi ostro pod górę) 
Czas trwania: 4:16 (w obie strony). Droga na szczyt zajęła nam 2:30.
W górę: 905 m

Na Zamku Likawa 
Wybierając się na Wielki Chocz nie mogłam sobie odmówić krótkiej wizyty w Zamku Likawa (Hrad Likava). Zamek ten leży zaledwie 6 km od Valaski Dubovej. 
Podczas naszej wizyty część zamku była w remoncie, więc nie pozostało wiele do zwiedzania. Ładny widok jednak rekompensował te straty. 








Przyjemny widok, prawda? 



Informacje praktyczne: 

Zwiedzanie zamku jest możliwe tylko od maja do 2 października. 

Bilety: dorośli 2 euro, dzieci 1. 

Parking oddalony jest 10 minut spacerem od zamku jest darmowy.

Parking we Valaska Dubova zaparkowaliśmy za free na przeciwko poczty.

Nocleg na Słowacji:

Ja jestem z Podhala, więc na Słowację mam rzut beretem, ale jeśli jedziecie z daleka, to tani nocleg znajdziecie na Booking.com. Możecie się zatrzymać w Rużemberku , który leży zaledwie 8 km od Valaski Dubovej . 

Inną alternatywą jest znalezienie noclegu przez serwis Airbnb.
Jeśli jeszcze nie macie tam swojego konta, możecie to zrobić przy użyciu mojego linku www.airbnb.pl/c/olak30 - dostaniecie wtedy od serwisu Airbnb 100 zł na podróż! 

Booking.com

czwartek, 27 września 2018

Góry Choczańskie: Malownicza Dolina Prosiecka i Kwaczańska

Słowację kocham za góry. Góry kocham za ich majestatyczne piękno i spokój.

W góry zaczęłam chodzić jako dziecko. Później ich piękno odkryłam ponownie po klasie maturalnej, kiedy podczas najdłuższych wakacji w życiu, włóczyliśmy się ze znajomymi po Tatrach. Wtedy po raz pierwszy wyszłam na Giewont. Czułam się wtedy bardzo dumną 19-latką.

Potem zaczęły się studia i o górach zapomniałam. Na lata. A właściwie na kilkanaście lat. A przecież mieszkam na Podhalu! Przypomniałam sobie o tym 2,5 roku temu. Wtedy znów się w górach zakochałam. I tak od tamtej pory w górach jestem kilkadziesiąt razy w roku - w tym roku już ponad dwadzieścia. Najczęściej pada na Słowację ze względu na dużo mniejszą ilość turystów, ale w sezonie w Polsce lubię też chodzić po moich Gorcach.

Dziś o górach, o który być może nie słyszeliście. Mowa o Górach Choczańskich leżących w Łańcuchu Tatrzańskim na Słowacji. Od Tatr Zachodnich oddziela je piękna Dolina Kwaczańska, a z drugiej strony sąsiadują z Małą i Wielką Fatrą.

Trasa, która mnie zachwyciła to szlak Doliną Prosiecką i Doliną Kwaczańską.

Start: Parking w Prosieku, u wejścia do Doliny Prosieckiej
Przez: Dolina Kwaczańska i Kwaczański Młyn Oblazy
Koniec: Parking w Prosieku, u wejścia do Doliny Prosieckiej
Dystans: 21 km
Poziom: Trasa jest łatwa, ale długa
Czas trwania: 5:44 (ze wszystkimi przystankami).
W górę: 905 m

Trasa zaczyna się w bardzo malowniczym wąwozie, gdzie idziemy korytem rzeki. Pojawiają się też (ku wielkiej uciesze mojej Mai) mostki, drabinki i łańcuchy. Po drodze możemy również zboczyć do 2 wodospadów. Pod koniec Doliny Presieckiej, po przemierzeniu długiej polany, dochodzimy do Bufetu Góral, gdzie można się posilić i napić. My wypijamy po kawie, a Maja wychyla kufel zimnej Kofoli.

Początek trasy














Gdy dochodzimy do Doliny Kwaczańskiej, odbijamy z trasy, aby zobaczyć Młyn Oblazy. Jest to jeden z ostatnich zachowanych zabytków tego rodzaju. Uroku niewątpliwie dodaje mu bardzo malownicze położenie. Na miejscu znajdujemy również kozy i (najważniejsze) ślicznego czarnego kotka.



 Po zwiedzeniu (działającego!) młyna ruszamy dalej. Idąc Doliną Kwaczańską zatrzymujemy się w okolicy Małego Rohaca , gdzie przystajemy na tarasie widokowym. Sama dolina kończy się w Kwczanach, skąd pieszo, szlakiem przez lasy i łąki, wracamy do Prosieka.


Trasę polecam wszystkim bo jest przepiękna, a jeśli macie dzieci, które są w dobrej formie fizycznej i nie męczą się łatwo, to koniecznie zróbcie tę trasę z nimi!

Statystyki z Garmina


Informacje praktyczne:

Parking w Prosieku kosztuje 2 euro na cały dzień.

Z parkingu w Dolinie Kwaczańskiej do parkingu w Dolinie Prosieckiej idzie się ok 1:20 godz. (żwawym tempem).

Zjeść można zarówno przy parkingu obu dolin, jak w samej D. Prosieckiej (ok. 9 od wejścia ze strony Prosieka).

Nocleg na Słowacji:

Ja jestem z Podhala, więc na Słowację mam rzut beretem, a jeśli jedziecie z daleka, to tani nocleg znajdziecie na Booking.com. Możecie się zatrzymać w Liptowskim Mikułaszu, który leży zaledwie 14 km od Prosieka.

Inną alternatywą jest znalezienie noclegu przez serwis Airbnb.
Jeśli jeszcze nie macie tam swojego konta, możecie to zrobić przy użyciu mojego linku www.airbnb.pl/c/olak30 - dostaniecie wtedy od serwisu Airbnb 100 zł na podróż! :)

Booking.com

Booking.Com

Booking.com