niedziela, 30 grudnia 2018

Góry Troodos: co warto zobaczyć?

Przed wyjazdem na Cypr dużo czasu poświęciłam na szukanie informacji o Górach Troodos i nie było to wcale łatwe. Patrząc na mapę od razu rzuca się nam w oczy najwyższy szczyt pasma górskiego Troodos, Olimpos (pisane również Olimbos), który wznosi się na 1951 m n.p.m. Zaskakujące jest to, że wejście na szczyt nie jest bynajmniej największą atrakcją w tym rejonie. Ale po kolei.


Jak dostać się na Olimpos w Troodos


My w góry pojechaliśmy wypożyczonym samochodem i chyba to najlepsza (jeśli nie jedyna) forma transportu po rejonie. Zdobycie szczytu zostawiliśmy na sam koniec, po zwiedzeniu innych miejsc, których godziny otwarcia od listopada nie są zbyt długie. Być może zaskoczy Was ten fakt, ale na Olimpos wjeżdża się samochodem, który parkujemy kilometr wcześniej. Trasę na szczyt przemierzamy drogą asfaltową.

Kiedy docieramy na miejsce jest już po zmroku i jest nie tylko ciemno, ale też bardzo zimno. Podczas gdy nad morzem temperatury są nadal powyżej 20 stopni, na szczycie jest zaledwie 6 i wieje potworny wiatr. Oczywiście nie ma mowy o żadnych widokach nocą, czego bardzo żałujemy, bo podobno przy dobrej pogodzie można nawet zobaczyć Limassol. Ciekawostką jest to, że na szczycie stacjonują siły lotnicze Wielkiej Brytanii (Royal Air Force Troodos). Znajduje się tam również stacja nasłuchu NSA (National Security Agency) oraz Centrala Łączności Rządowej GCHQ - brytyjska służba specjalna zajmująca się zbieraniem informacji pochodzących z rozpoznania promieniowania elektromagnetycznego wykorzystywanego w telekomunikacji. Brzmi intrygująco, prawda? Na szczycie, nie zastanawiając się szczególnie, robiliśmy kilka zdjęć, w tym przypadkiem parę na tle bazy wojskowej. Chwilę później wychodzi do nas brytyjski żołnierz i uprzejmie prosił o usuniecie tych zdjęć, co też czynimy. Mała wpadka - zdarza się.

Podsumowując, zmarzliśmy okrutnie i niewiele widzieliśmy, ale i tak było warto!

Co warto zobaczyć w Troodos


Ano całkiem sporo! W górach wiele osób podąża szlakiem kościołów wpisanych na listę UNESCO (Malowane cerkwie w regionie Troodos). My również do zwiedzenia wybraliśmy kilka budowli sakralnych.

Już po drodze mijamy miejsca, które nas niejednokrotnie intrygują i zachęcają do krótkiego przystanku.



Wdrodze

Poszukując klasztoru Machairas trafiamy przypadkiem do położonego nieopodal, muzeum poświęconego cypryjskiemu partyzantowi i bohaterowi narodowemu, Grigorisowi Awksendiu, który walczył przeciwko brytyjskiemu panowaniu na Cyprze. Sympatyczny pan pracujący w muzeum przybliża nam jego historię, a następnie kieruje do klasztoru. 
Myślę, że warto się tu zatrzymać. Jeśli nie ze względu na ciekawą historię, to chociażby ze względu na piękne widoki. 





Kiedy docieramy do XII wiecznego klasztoru Machairas od razu zachwycamy się piękną lokalizacją i wnętrzem klasztoru. Z miejscem tym wiąże się legenda, która mówi, że pewien pustelnik przemycił, z Azji Mniejszej do Cypru, jedną z 70 ikon namalowanych przez Świętego Łukasza Ewangelistę. Ikona Maryi Dziewicy pozostała w ukryciu aż 1145 roku, kiedy to odnalazło ją dwóch innych pustelników. Aby do niej dotrzeć pustelnicy musieli wyciąć drogę przez gęste krzaki za pomocą noża. Makhaira z greckiego znaczy nóż, stąd też wzięła się nazwa ikony - Machairotissa. Zakon, który tu później powstał swoje imię również zawdzięcza tej legendzie. 





Kolejnym przystankiem jest Agios Nikolaos tis Stegis, XI wieczny klasztor bizantyjski (a dokładnie jego część), który od 1985 roku znajduje się na liście UNESCO. Nie co dzień ogląda się prawie 1000 letnie budowle, prawda? Może niepozornie wygląda z zewnątrz, ale zapewniam, że robi spore wrażenie w środku. Wewnątrz możemy podziwiać ponad 600-letnie freski, 


Na koniec udajemy się do cypryjskiego kościoła prawosławnego, Agios Ioannis Lambadistis, który również od 1985 znajduje się na liście UNESCO. Razem z Agios Nikolaos tis Stegis należą do tzw. malowanych cerkwi w rejonie Troodos, które są kościołami z okresu bizantyjskiego i charakteryzują się wnętrzami bogato zdobionymi freskami. 



Wstęp do wszystkich świątyń jest bezpłatny.

O zachodzie słońca

Szlaki w górach Troodos


Nie udało nam się znaleźć czasu na trekking po górach, ale gdybym miała kiedyś wrócić na Cypr, to zapewne udałabym się na pieszą wycieczką na 1 z poniższych tras. 

  • Szlak Artemis  - Szlak prowadzi na wysokości 1860 - 1820 metrów i prowadzi wokół szczytu Olimpos. Długość trasy to 7 km. Czas przejścia ok. 2,5 godz. Idealna trasa dla rodzin i tych, którzy mają ochotę na dłuższy spacer w górach.
  • Szlak Atalante - Ten szlak zaczyna się odrobinę niżej i prowadzi nas wokół Olimposa na wysokościach 1820 - 1720 metrów. Długość trasy to 14 km. Podany czas przejścia całej trasy to ok. 5 godz. Doskonały szlak dla miłośników pieszych wycieczek w górach. Ze względu na długość trasy, szlak polecany jest dla osób o w miarę dobrej kondycji fizycznej. 

WSKAZÓWKA: Koniecznie ubierzcie wygodne buty i zabierzcie cieplejsze ubrania. Zimą w górach jest śnieg! 

piątek, 28 grudnia 2018

Hrebienok: Ladovy dom 2018 i zjazd na sankach

Na Hrebienoku byłam już dwa razy latem, ale nigdy zimą. Aż do dziś.

Jak dojechać na Hrebienok (Smokowieckie Siodełko) 


Aby dostać się na Hrebienok, udajemy się na Słowację do Starego Smokowca. Stamtąd albo idziemy pieszo ok. 40-45 minut albo wjeżdżamy na górę kolejką.
Zimą jest jednak dodatkowa możliwość zejścia -  zjazd na sankach! Na Hrebienoku wypożyczamy sanki i mkniemy w dół po ośnieżonej drodze. Dawno nie widziałam tylu uśmiechniętych ludzi co dziś! Na sankach zjeżdżali wszyscy - duzi i mali! Ja też nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności! Moja Maja była zachwycona! Razem piszcząc zjechałyśmy na jednych sankach, zaliczając oczywiście wjazd w wielką zaspę na poboczu drogi. Ależ było radości!

Ladovy dom 2018 - czyli Tatrzańska Świątynia Lodowa 


Na Hrebienoku czeka nas pewna niezwykła atrakcja - lodowa świątynia. W tym roku świątynia jest inspirowana Bazyliką św. Piotra w Rzymie i Kolumnadą Berniniego. Wstęp nie kosztuje nic, ale w dni takie jak dziś, kiedy większość Słowaków na wolne, do kopuły prowadzi długa kolejka, więc dobrze wybrać się wczesnym rankiem lub przed zmrokiem - o 15 już weszliśmy bez czekania.





Kopula Świątyni Lodowej 


Jak sami widzicie Hrebienok zimą może się pochwalić nie lada atrakcjami!

Na Hrebienoku


Informacje praktyczne: 

Zjazd na sanach z Hrebienoka 

Sanki wypożyczamy na górze do godz. 16 (w dni wolne należy się spodziewać się długiego czekania) i oddajemy na dole, koło kolejki. Wypożyczenie sanek kosztuje 6 euro na godzinę i 10 na cały dzień. Należy też przygotować się na konieczny depozyt w wysokości 10 euro, który zwracany jest po oddaniu sanek.

Tatrzańska lodowa świątynia 

Godziny otwarcia: 09:00 - 18:15. Wstęp wolny. Codziennie o godz. 15:30 odbywa się prezentacja multimedialna.

Restauracja na Hrebienoku 

Jeśli zgłodniejemy, możemy się dobrze posilić w tamtejszej restauracji. Za obiad z napojem zapłacimy ok 10 euro. Polecam madzarsky gulas.

Kolejka na Hrebienok

Bilety na kolejkę na Hrebienok kosztują 8 euro dla dorosłych za wjazd na górę, 7 za zjazd lub 9 za bilet w obie strony. Za dzieci za to samo zapłacimy 5, 4 i 6 euro. Kupując przez internet zazwyczaj zaoszczędzimy 1 euro. Kolejka otwarta jest od 8:30 do 19:00. Ja jednak uważam, że lepiej wejść o własnych siłach :)

Parking w Starym Smokowcu 

Parkingi zazwyczaj kosztują 6 euro za dzień.
Im później przyjedzie, tym trudniej znaleźć parking z wolnym miejscem. Nam się udało dziś zaparkować przy Villa Severka za 5 euro.

WSKAZÓWKA: Pamiętajcie o dobrych butach, bo jest bardzo ślisko! Najlepiej zaopatrzyć w raczki (lub nawet raki) - ja zapomniałam i mocno nad tym ubolewałam.

poniedziałek, 10 grudnia 2018

Cypr - Nikozja i jej dwa światy


Nikozja to jedyna stolica na świecie, przez którą przebiega granica dzieląc ją na dwie części: turecką i cypryjską. Część północną (turecką) od części południowej (greckiej) oddziela strefa zdemilitaryzowana utrzymywana przez Organizację Narodów Zjednoczonych. Północna część stolicy należy do Cypru Północnego - państwa nieuznawanego przez nikogo poza samymi Turkami. Niemniej jednak, sam fakt istnienia przejścia granicznego przez centrum miasta jest dosyć niebywały. Dziś to całkiem popularna atrakcja turystyczna na Cyprze.

My do Nikozji jedziemy wypożyczonym samochodem. Droga z Larnaki jest prosta i podróż przebiega sprawnie.


Co warto zobaczyć w Nikozji? 

Aby ułatwić odpowiedź na tę pytanie, zaczniemy od podziału na stolicy na dwie części: południową i północną.


Część Południowa

Zaczynamy zwiedzanie od części południowej, gdzie też zostawiamy samochód. Miasto nam się podoba, choć w 30 stopniowym upale długie piesze spacery są dosyć męczące. Kto by się spodziewał takiej pogody w listopadzie? 

Jednym z pierwszych miejsc, które odwiedzamy to Shacolas Tower, który jest 6 najwyższym budynkiem w Nikozji. Na 11 piętrze mieści się muzeum i obserwatorium. Widok jest ładny, ale niestety możemy go podziwiać tylko zza szyb, co trochę psuje całe doświadczenie. 


Centrum miasta jest przyjemne i pełne knajpek z cypryjską kuchnią

...oraz kotów. Tak tych nigdzie na wyspie na brakuje.

Kościół prawosławny Sacred Temple of Virgin Mary Faneromenis w centrum miasta.

Kolorowe murale

Moja Maja pięknie się wtopiła w tło :)

Venetian Walls - mury obronne otaczające stare miasto.


Ostatnim przystankiem była Brama Famagustiańska.
Podczas naszej wizyty zobaczyliśmy wystawę poświęconą Inwazji tureckiej na Cypr.


Część Północna 

Najbardziej jednak interesuje nas część turecka, więc szybko (po okazaniu paszportu) przenosimy się na stronę północną. 

 w Nikozjo

Co kupić w Nikozji 

Różnicę zauważamy natychmiast. Kolorowy targ uliczny ciągnący się wzdłuż ulic zachęca turystów do zakupu pamiątek. Większość straganów to podróbki markowych rzeczy. Po zapytaniach o ceny paru "firmowych" torebek stwierdzam, że nie jest wcale tak tanio. Zamiast chińszczyzny, lepiej coś lokalnego kupić. Zaopatrzyłyśmy się z Mają w piękne ręczne robione szale (10 euro za szt. - nie szło nic stargować...) i słodycze. Te ostatnie koniecznie kupujcie na wagę, bo piękne pudełka kryją w sobie wielkie rozczarowanie - wiem z doświadczenia w Turcji. Nie mogłam też nie kupić pięknych haftowanych ozdóbek, które zakłada się na stopę kieliszka do wina lub używa się jako ozdobnej podstawki na świeczkę. Jeśli macie możliwość przewozu płynów, to warto zaopatrzyć się w oliwę  oliwek. Mnie udało się (nie w Nikozji) kupić taką malutką 100 ml. 

Gwarnie i kolorowo robi się zaraz za przejściem granicznym.



W środku najbardziej znanego meczetu Selimiye Mosque
Moja Maja zachwycała się tym wielkim dywanem!

Nie mogliśmy tu nie przysiąść na kawę po cypryjsku. 

Buyuk Han - największy karawanseraj (dom zajezdny dla karawan) na Cyprze.

Jak wszędzie, tu też znajdziemy wiele straganików z pamiątkami


Informacje praktyczne:


Shacolas Tower - Wstęp 2.5 euro. Za moją 12-letnią córkę nie płaciłam.

Gdzie zaparkować w Nikozji

Jeśli przyjedziecie wypożyczonym samochodem, pamiętajcie, że do północnej części nie możecie wjechać (ubezpieczenie obejmuje tylko Cypr południowy). Parkujemy więc w części południowej.

Nocleg: W Larnace wynajęliśmy nocleg przez Airbnb i było to strzałem w 10! Do Nikozji dojechać można w niecałą godzinę! Mieliśmy śliczne, przestronne dwu-sypialniane mieszkanie położone zaledwie 3 minuty spacerem od plaży Finikoudes. Jeśli nie masz jeszcze konta na Airbnb, to koniecznie załóż korzystając z tego linku www.airbnb.pl/c/olak30 - dostaniesz wówczas od serwisu 100 zł na pierwszą podróż. Całkiem niezła oszczędność, prawda? Mieszkanie nazywa się Lazaros Center 2 bedroom apartment. Szczerze polecam!

Wpis od Larnace znajdziesz tutaj

Gdzie zjeść z Nikozji 

Restaurant Piasta Gouronaki - Restauracja w południowej Nikozji w centrum miasta. Zamówiliśmy meat plater for 2 za 17.90 euro. Porcja była ogromna i w 3 się najedliśmy. Piwo lane 0.5 kosztuje 3.8 euro. Na koniec poczęstowano nas deserem (panna cota) i kieliszkiem jakiegoś ziołowego alkoholu. Polecam!



WSKAZÓWKA: Pamiętajcie, że przekraczając granicę opuszczacie Unię. Ja o tym nie pomyślałam i zapomniałam wyłączyć usługę mobilnej transmisji danych. Na szczęście dopłata wyniosła tylko ok. 30 zł, ale mogło być znacznie gorzej! 

Booking.Com

Booking.com