Posty

Wyświetlam posty z etykietą Laos

Wientian - transfer z lotniska do centrum

Obraz
Dobre wieści dla wszystkich, którzy lecą do Wientianu. Jeszcze kilka dni temu podróżujący musieli korzystać z usług taksówkarzy lub tuk-tuków, aby dotrzeć z lotniska do centrum miasta. Od wczoraj uruchomiono nowe połączenie autobusowe, które będzie kursować na trasie lotnisko Wattay - dworzec autobusowy przy Talat Sao. Shuttle bus będzie wielkim udogodnieniem dla turystów w Wientianie. Koszt biletu to zaledwie 15 tysięcy kipów. Autobus będzie operował między 8:00 a 22:00.

Rivertime Ecolodge Resort - pływająca restauracja

Obraz
Na początku chcę zaznaczyć, że nie jest to post sponsorowany. Dlaczego więc oddzielny post o jednym resorcie? Otóż, wielu turystów pyta mnie, co ciekawego do zaoferowania ma Wientian. Wielu wyjeżdża z miasta z uczuciem niedosytu. Wielokrotnie słyszałam, że Wientian jest nudny i nie ma tam co robić. Naturalnie, ja się z tym nie zgadzam. W mieście jest wiele ciekawych miejsc wartych zobaczenia (o tym będzie osobny post), a poza miastem robi się jeszcze ciekawiej, zwłaszcza jeśli chcecie zobaczyć dziewicze (jeszcze) miejsca, do których turyści nie docierają. O wodospadach Tat Leuk i Tat Xai w cudownym parku narodowym Phou Khao Khouay pisałam  tutaj  i  tu . Niewątpliwie jest to wspaniałe miejsce, które warto zobaczyć. Jedyną przeszkodą może być brak transportu publicznego. Nad wodospady można dojechać skuterem albo wypożyczonym autem (z kierowcą lub bez). Dla budżetowych turystów wynajem auta będzie na pewno zbyt wielkim wydatkiem, a dla niedoświadczonych kierowców podróż na...

Top Cities in Asia - laotańskie miasto na drugim miejscu

Obraz
Amerykański miesięcznik Travel + Leisure zapytał w tym roku swoich czytelników o wybór najlepszych azjatyckich miast. Na pierwszym miejscu uplasowało się piękne Chiang Mai, leżące na północy Tajlandii. Czytelnicy opisywali tajskie miasto jako spokojne, z pięknymi historycznymi świątyniami, ogromnymi targami oraz dużym wyborem ciekawych restauracji. Podkreślali też, że w Chiang Mai nie brakuje wszelkich nowoczesnych udogodnień, które spotykamy w dużych miastach. Moim zdaniem, całkiem niezły wybór. Chiang Mai jest wyjątkowo urokliwe i zdecydowanie niczego mu nie brakuje. Miasto jest bardzo lubiane wśród ekspatów w Tajlandii i Laosie. Na drugim miejscu znalazło się moje ukochane Luang Prabang - dawna stolica Laosu. LP słynie ze wspaniałych świątyń i doskonale zachowanej kolonialnej architektury. Miasteczko położone jest u zbiegu dwóch rzek, Mekongu i Nam Khan. W niewielkiej odległości od miasta znajdują się wspaniałe wodospady Kuang Si i Tat Sae oraz jaskinie Pak Ou, do których płynie...

Największy wodospad na świecie w Laosie?

Obraz
Laos jest krajem, o którym wciąż bardzo mało wiemy. Tyle niezbadanych miejsc i nieodnalezionych skarbów. Wiele tych niesamowitych cudów natury jest ukryta w niedostępnej dżungli. Północna-wschodnia cześć Laosu jest szczególnie niebezpieczna do eksplorowania ze względu na niewybuchy. Kto więc wie co się jeszcze kryje na tym nieznanym lądzie? Ostatnio odkryłam bardzo ciekawy artykuł. Tytuł głosił, że wodospad Khonphapheng został uznany za największy wodospad na świecie. Wodospad Khonphapheng  znajduje się w prowincji Champassak przy wyspie Don Khon na Mekongu. Według WWD (World Waterfall Database), laotański wodospad został uznany za największy pod względem szerokości. Jak podaje strona wodospad ma aż 10,783 metrów szerokości. Nie jest to jednak jeden wodospad, a raczej seria wodospadów i prądów, gdzie rzeka Mekong dzieli się na 7 ogromnych kanałów i setki mniejszych. Wodospad jest wysoki na około 21 metrów, ale zmierzony pod względem szerokości od jednego do drugiego krańca osiąga n...

Na ratunek

Obraz
Jak wiecie po Wientianie poruszam się skuterem. Rano 25 minut do pracy (w korkach), wczesnym popołudniem 15-20 minut do domu. Do tego jazda na zakupy, na spotkania ze znajomymi itp. Średnio pewnie spędzam ok. godziny poruszając się po mieście moim mopedem. Mieszkam w Wientianie od ponad 3,5 roku i choć drogi w stolicy stają się powoli lepsze, to liczba wypadków na drogach rośnie w zastraszającym tempie. To co się obecnie dzieje przyprawia o dreszcze. Pisząc tego posta siedzę w kawiarni, dosłownie kilka sekund temu przejechała obok karetka. Na 99% jedzie do poszkodowanych w wypadku drogowym. Sama zostałam tu już potrącona 2 razy. O moich wypadkach pisałam  tutaj . Teraz trochę liczb, żeby pokazać skalę problemu. Liczba wypadków śmiertelnych na laotańskich drogach wzrosła o 26 % w porównaniu z zeszłym rokiem. Mittaphab Hospital, jeden z największych szpitali w stolicy przyjmuje około 1000 ofiar wypadków drogowych MIESIĘCZNIE, a mówimy tu o zaledwie jednym z wielu szpitali.... Jedna z...

Million dollar strawberry?

Obraz
Ile zapłacilibyście za 1 truskawkę i czy zapłacilibyście więcej gdyby była biała (sic!)??? Kilka dni temu gorącym tematem w Wientianie była truskawka. Otóż, nasz nowy wypasiony supermarket (tajska sieć) wystawił na półkę kilka niezwykłych truskawek.  Zacznijmy od tego, że truskawki są tu drogie. I nawet jeśli zapłacimy te horrendalne pieniądze, to możemy się spodziewać kwaśnych, ewentualne bezsmakowych truskawek. Laotańskie truskawki widziałam wczoraj za 90 000 kipów (42 zł) i mowa tu o malutkim opakowaniu z, dosłownie, 12 truskawkami. Z resztą, trzeba dodać, że cena spadła, bo jeszcze niecały miesiąc temu kosztowały 130 000 kipów (62 zł). Wydaje się Wam, że to drogo? No to porozmawiajmy o japońskich truskawkach. Te widziałam w sklepie w cenach 250 000 (120 zł) i ok. 350 000 kipów (166 zł). Tak, to są drogie truskawki. Przypomnę, że nie mówimy o cenach za kilo, ale za malutkie opakowanie.  Ale, nie pisałabym tego postu gdyby nie pojawiła się BIAŁA truskawka, made in Japan, ocz...

Dlaczego plus 8 stopni w Laosie jest gorsze niż minus 8 w Polsce?

Obraz
W sobotę zrobiło się chłodniej, w niedzielę zrobiło się bardzo zimno. Pogoda zmieniła się nagle. Jeszcze kilka dni temu, w ciągu dnia, temperatury dochodziły do 30 stopni Celsjusza, a dziś mamy 11 stopni i leje. W niedzielę, było na tyle zimno (13 stopni), że stwierdziłam zostać w domu, nie dlatego, że w domu było jakoś cieplej, ale dlatego, że w domu przynajmniej nie wiało i nie padało. No właśnie od 3 dni mamy przelotne deszcze, które się praktycznie nie zdarzają w porze suchej. Wczoraj było 12 stopni, a dziś 11. W nocy temperatura spadła do 8 stopni. W Polsce jest o wiele zimniej, powiecie. Tak, ale..... W Polsce mamy centralne ogrzewanie, tu nie ma żadnego, co oznacza, że w domu mam praktycznie taką samą temperaturę jak na zewnątrz. Mój domek ma cieniutkie ściany, drewniane podłogi (ze szparami), nieszczelne okna i drzwi. A to i tak o niebo lepiej niż w domu przeciętnego Laotańczyka. Ja mam szyby w oknach, większość nie ma. Ja mam ciepłą wodę, większość nie ma (wielu "łazienkę...

Taniec ladyboy'a :)

Obraz
W zeszłym miesiącu, w Wientianie, mieliśmy największy festiwal w roku, That Luang Festival. Pisałam już o nim rok temu, więc nie będę się powtarzać. W tym roku wybrałam się w przedostatni dzień, żeby się trochę porozglądać. Wieczorem ferstiwal bardziej przypomina ogromny targ z koszmarną muzyką, gdzie sprzedają wszelakiego rodzaju badziewia, od ubrań, przez buty, telefony, zabawki i inne. Można zjeść, wypić piwo i iść do mnichów po wróżbę. Ja nic nie kupiłam, wypiłam jedno BeerLao, powłóczyłam się i popstrykałam zdjęcia. Taniec jednego ladyboy'a zupełnie rozłożył mnie na łopatki. Zobaczcie sami  tutaj  :) A tu parę zdjęć z festiwalu. Laotańskie przysmaki Ciekawe wdzianko :)  Zwróćcie uwagę na to śpiące dzieciątko!  Baaardzo stare karuzele Wróżby SMILE :)  Chłopak spacerował podczas festiwalu i przekazywał pozytywne wibracje nieznajomym :)

WIG Bazaar 2015

Obraz
7 listopada w Wientianie odbył się WIG Bazaar, który sprzyja integracji różnych społeczności mieszkającym w Laosie. Wydarzenie to ma miejsce raz w roku i przybywają na nie różne ambasady, międzynarodowe organizacje oraz lokalne biznesy. Sprzedawane jest głównie rękodzieło i jedzenie. Innymi atrakcjami są występy na scenie - tu głównie dzieci z różnych szkół, oraz loteria z nagrodami. Najważniejsze jest jednak to, że wszystkie dochody są asygnowane na cele charytatywne, mające na celu pomoc niepełnosprawnym oraz innym mniej uprzywilejowanym grupom społecznym. Szczytny cel i dobra zabawa! Kuchnia indyjska cieszyła się sporą popularnością.  Największa kolejka była jednak tutaj. Hot dogi z kiełbaską i sałatka ziemniaczana - nie mogłam sobie odmówić! Ja małe zakupy też zrobiłam. Kupiłam sobie piękny naszyjnik ręcznie robiony i mydełko z siuśkami motyla (sic!) - podobno dobre dla skóry :)

Nocleg z Booking.com!

Booking.com