Posty

Wyświetlam posty z etykietą Phu Khao Kuay National Park

Boat Racing Festival i koniec Buddyjskiego Postu

Obraz
Końcem października, w tym roku 27 i 28, w Wientianie jest wielkie święto. Przede wszystkim, świętuje się zakończenie Buddyjskiego Postu (Boun Ok Phansa). Z tego powodu, w pierwszy dzień wszyscy, całym kraju, udają się do świątyń złożyć dary. Wieczorem, wokół różnych, pięknie udekorowanych i oświetlonych świątyń mają miejsce procesje, a lokalni puszczają na rzece ręcznie robione łódeczki udekorowane świeczkami i kwiatami (Lai Huea Fai). Wiele kobiet z szacunku dla tak ważnego święta przywdziewa tradycyjne białe szaty. Podziękowania składane są w kierunku Buddy i matki rzek (Mekong) za wodę, bez której nie byłoby życia. Jest to również hołd ku czci zmarłym. Łódki również symbolizują odesłanie wszelkiego zła/pecha. Bardzo wielu Laotańczyków wierzy również, że w rzece żyje smok Naga , któremu oddają cześć w ten dzień. Bardzo interesującym wydarzeniem w ten dzień są "Naga Fireballs" - ogniste kule wydobywające się późnym wieczorem z Mekongu. Wierzy się, że smok Naga...

Wodospady Tad Xai

Obraz
Dla tych, którzy w Wientianie planują dłuższy pobyt i chcieliby udać się za miasto, żeby cieszyć się spokojem na łonie natury, polecam wycieczkę do Parku Narodowego Phu Khao Kuay. Jest to zdecydowanie niedocenione i prawie nieodkryte jeszcze przez turystów miejsce. Phu Khao Kuay (Buffalo Horn Mountain) to ogromny zalesiony teren z trzema rzekami spływającymi z wapiennych gór, dwoma wodospadami i dzikimi zwierzętami takimi jak słonie, gibony, azjatyckie niedźwiedzie czy lamparty. Zwierząt nie wiedziałam (z wyjątkiem ogromnych pięknych motyli), ale wodospady tak. O szalonej wycieczce nad wodospad Tad Leuk (pisane też Tat Leuk) opowiadałam  tutaj . Dziś będzie o drugim wodospadzie. Wycieczka była zdecydowanie mniej zwariowana, bardziej komfortowa i krótsza. Nie mniej jednak, równie udana. Nad wodospad Tad Xai (również Tat Xai) wybraliśmy się z naszymi znajomymi. Był pełny komfort, a właściwie luksus, bo znajomi mieli własnego minivana. Czasem przyjemnie jest nie musieć się tłuc laotań...

Ekstremalna wycieczka nad wodospady

Obraz
Wymyśliłam wycieczkę nad jezioro jako, że długi weekend mieliśmy. Powiadomiłam Darka i moją Majkę o moim wspaniałym pomyśle. Postanowiłam również zabrać mojego laotańskiego przyjaciela, Amitha. Umówiliśmy się na dworcu północnym (skąd myślałam, że autobus odjeżdża się nad jezioro). Na miejscu okazało się, że trochę się źle zrozumieliśmy z Amithem i mieliśmy na myśli 2 różne miejsca.. No cóż, stwierdziłam, że w takim razie pojedziemy nad wodospady!!! Kupiliśmy bilety i wyruszyliśmy w 2 godzinną podróż autobusem uciekając od stolicy. A jak już wspomniałam o stolicy, to powiem, że z powodu europejsko-azjatyckiego szczytu, w stolicy roiło się od policji, była godzina policyjna, i zablokowana jedna z dróg. Ale wracając do wycieczki. Wysiedliśmy w jakiejś małej wioseczce i rozpoczęliśmy poszukiwania jakiegoś transportu na wodospady... Jak się okazało, żadne autobusy tam nie jeżdżą i trzeba było znaleźć kogoś z samochodem, kto za odpowiednia opłatą zawiezie nas w upragnione miejsce do guest h...

Nocleg z Booking.com!

Booking.com