Posty

Polak kontra cukierek z duriana

Obraz
Dwa dni temu wróciłam do Laosu po miesięcznym pobycie w Polsce. Podczas podróży do PL spędziłam dzień w Bangkoku, gdzie odkryłam cudowny targ Chatuchak (pisałam o nim w poprzednim poście). Na targu zrobiłam oczywiście zakupy. Najciekawszą zdobyczą były cukierki z duriana. Sam owoc też dawno już próbowałam. W Laosie durianów w bród, i nawet jak ich nie zobaczysz, to jest spora szansa, że je poczujesz. Nie bez powodu durian jest najbardziej kontrowersyjnym owocem na świecie. Jego zapach jest baaardzo intensywny. Dla turystów jest to przeważnie smród. W Singapurze jest np. zakaz wnoszenia tego owocu do metra czy innych środków transportu publicznego. Smak też jest wyjątkowo osobliwy. Moje pierwsze spotkanie z durianem miało właśnie 3 lata temu w Bangkoku. Zapach zdecydowanie uważałam za odpychający, w smaku był znośny. Zjem kawałek jak mnie ktoś poczęstuje, ale dla siebie nie kupuję. Jeśli miałabym opisać smak duriana, to powiedziałabym, że smakuje jak mieszanka zgniłej cebuli i mango. Bę...

Spojrzenie Kingi na Laos

Kinga, pasjonatka podróży, wybrała się na półtoraroczny wyjazd do Azji południowo-wschodniej. Przez Laos podróżowała przez 3 tygodnie i na swoim blogu opisuje miejsca, które wywarły na niej największe wrażenie. Moje 3 grosze też tam się znalazły :) Zachęcam do przeczytania  tutaj .

Zgub się na targu Chatuchak

Obraz
Moje nowe odkrycie w Bangkoku - Chatuchak Market. Targ nie jest bynajmniej nowy i sama się dziwię, że wcześniej o nim nic nie słyszałam, a przecież w BKK byłam pewnie ze 20 razy. Ale co takiego niezwykłego jest w tym targu? Zacznijmy od tego, że targ Chatuchak to weekendowy targ, więc na zakupy możemy się tam wybrać tylko w sobotę lub niedzielę. Targ jest wyjątkowy z kilku względów. Po pierwsze, jest ogromny. 35 akrów, na których mieści się 8000 sklepików i stoisk robi wrażenie. Średnio, w weekend targ odwiedza około 200 000 ludzi. Targ podzielony jest na 27 sektorów, więc niektórzy mogą chcieć zaopatrzyć się w mapę. Ja mapy nie miałam i jak znowu tam pojadę (a pojadę na pewno), to też bez mapy będę nawigować. Targ jest wspaniały, kolorowy, różnorodny i czysty, więc zgubienie się tam to najlepsza zabawa. Idziemy tam, gdzie nas oczy poniosą. A to pójdę w lewo, a teraz w prawo, tu prostu, potem znów gdzieś skręcę... i tak przez parę godzin. O tak, przygotujcie się na spędzenie pół dnia n...

In the wrong place at the wrong time x 2

W krajach rozwijających się, jak Laos, zmiany zachodzą bardzo szybko. Tempo w jakim stolica się przekształca, widać gołym okiem. Niedługo minie 3 lata od kiedy mieszkam w Laosie. Nie da się ukryć faktu, że miasto wyglądało inaczej kiedy po raz pierwszy postawiłam swoją niepewną stopę na laotańskim gruncie. Korków prawie nie było, a motocykle nadal stanowiły nieznaczną większość na drogach. Obecnie liczba zarejestrowanych samochodów stanowi 50% pojazdów. Jeśli myślicie, że są to stare i pordzewiałe graty, to nic bardziej mylnego. Po ulicach jeżdżą nowiutkie i drogie auta. Większość to ogromne 4x4. Starych samochodów prawie nie ma, a to dlatego, że sprowadzanie pojazdów z zagranicy wiąże się takimi opłatami za cło i wygórowanymi podatkami, że zupełnie to się nie opłaca. Do tego dochodzi fakt, że Laotańczycy są przesądni i wielu używanych samochodów kupować nie chce. Wierzą, że może to przynieść nieszczęście i złe duchy... A po za tym, auta nie tracą tu tak na wartości jak u nas. Kilkulet...

Pi Mai Lao i inne nowe roki

Obraz
Mam szczęście mieszkać  w kraju, gdzie Nowy Rok obchodzi się 3 razy. 31 grudnia obchodzimy tzw. Międzynarodowy Nowy Rok. W Polsce zawsze się czekało na Sylwestra i było to  nie-lada  wydarzenie. Wybór miejsca, kupno nowej sukienki, fryzjer itp. Patrząc na to teraz, z zupełnie innej  perspektywy , to „nasz” Nowy Rok to straszna nuda. Sprowadza się to jedynie do dużej imprezy i fajerwerków o północy. Laotańczycy są leniwi, więc obchodzenie międzynarodowego Nowego Roku to kolejny powód, żeby nic nie robić. Tak jak u nas, w stolicy Laosu i „większych” miastach są organizowane imprezy w knajpach i prywatnych domach. Nie wszyscy Sylwestra obchodzą, starsze pokolenie ma zachodnie święta i festiwale w głębokim poważaniu. Młodzi natomiast świętowaliby wszystko, od Halloween, przez Walentynki, po grudniowy Nowy Rok. Zapewne wiele się zmieniło wraz z rozwojem kraju. Jeszcze 10 lat temu, telewizor był rarytasem, na który mało kto mógł sobie pozwolić. Teraz Internet 3...

Nocleg z Booking.com!

Booking.com