Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2014

Wycieczka Świąteczno-Noworoczna - część VII: Wyspa Ko Si Chang

Obraz
W końcu docieramy do końca podróży! Ostatnim etapem naszej wycieczki była wyspa Ko Si Chang (nie mylić z Ko Chang) w Tajlandii.

Tak jak pisałam w poprzednim poście Ko Si Chang to maluteńka wysepka, na którą dociera niewielu turystów. Dzięki temu na wyspie można znaleźć upragniony spokój i ciszę, nawet w okresie sylwestrowym.

Na wyspie znajdziemy kilka miejsc na nocleg, dobrych na każdą kieszeń. Jest też kilka restauracji, gdzie zjemy "europejskie jedzenie". Najpopularniejszą restauracją jest "Pan and David", gdzie serwują pyszne tajskie i zachodnie jedzenie. Poruszać się po wsypie najlepiej motorem, który wypożyczymy za 250 bahtów, ale wyspa jest tak mała, że równie dobrze  możemy chodzić pieszo.

Wyspa jest dosyć nietypowa jak na Tajlandię, bo jest górzysta i ma zaledwie jedną piaszczystą plażę, która jest najpopularniejsza zarówno wśród turystów i lokalnych . Do wyboru są też malutkie kamieniste plaże, gdzie możemy być zupełnie sami! Woda jest jest krystalicznie c…

Wycieczka Świąteczno-Noworoczna - część VI: Nietypowy sylwester

Obraz
Kontynuując opowieść....

Zacznijmy od tego, że po cudownym pobycie z Sihanoukville w planach było spędzenie Sylwestra w Tajlandii na wyspie Ko Samet. Jak się okazało, po godzinach szukaniach, nie było na Ko Samet żadnego dostępnego noclegu. Cała wyspa była wypełniona turystami wyczekującymi na Nowy Rok. Podobnie nie mieliśmy szczęścia z innymi wyspami: Ko Chang, Ko Mak, czy Ko Kut. Kiedy już byłam pewna, że przyjdzie nam spędzić Sylwestra w Bangkoku (znowu) uśmiechnęło się do nas szczęście. I nie zrozumcie mnie źle, jestem pewna, że w Bangkoku można bawić doskonale do białego rana, ale to nie było coś czego szukałam. Raczej nie zabralibyśmy Mai na dyskotekę na Khaosan Road wypełnioną do granic możliwości pijanymi falangami. Marzyła mi się uczta na plaży z dobrym jedzeniem i winem.

Udało nam się znaleźć nocleg na wyspie Ko Si Chang. Ko Si Chang (nie mylić z Ko Chang) to malutka wyspa, której populacja nie przekracza 5 tysięcy ludzi. Wyspa ma ok 6 km długości, a w najwęższych miejscach …

Australia!!!

Obraz
Najwyższy czas powiedzieć co powoduje taaakie opóźnienia w pisaniu. Otóż niewiele ponad tydzień temu opuściliśmy Laos.

Naszym pierwotnym marzeniem była przeprowadzka do Australii. Jednakże proces wizowy jest dosyć skomplikowany i baaardzo długi. Wtedy to stwierdziliśmy (nie wiedząc jeszcze czy wizę dostaniemy), że wyjedziemy do Azji. Los wybrał dla nas Laos i był to doskonały wybór. Te półtorej roku spędzone w Laosie to wspaniały czas wypełniony licznymi podróżami. Rozważaliśmy nawet pobyt w Laosie na stałe.... i wtedy dostaliśmy wizę do Australii. Wiza kosztowała nas dużo czasu i pieniędzy, więc nie mogliśmy nie skorzystać. Na przekroczenie granicy czas mieliśmy do 10 kwietnia, więc nie było możliwości dłużej odwlekania decyzji.

Od tygodnia jesteśmy w Adelajdzie. Czy będzie blog o Australii? Nie mam pojęcia. Nie wiem jak nam się tu ułoży i czy to właśnie tu się osiedlimy. Czas pokaże. Chcę jednak wszystkich zapewnić, że blog o Laosie będzie kontynuowany. Mam mnóstwo materiału do opubli…