Posty

Wyświetlam posty z etykietą Vang Vieng

Vang Vieng - nowe info

Obraz
O Vang Vieng już pisałam  tutaj , ale tym razem postanowiłam dać Wam trochę praktycznych informacji jako że po 4 wycieczce tam, trochę wiedzy zgromadziłam. Zacznijmy od tego jak się dostać z Vang Vieng do Wientianu i odwrotnie. Autobusy z Wientianu kursują kilka razy dziennie. Odjeżdżają z dworca w centrum miasta przy Talat Sao. Obecnie cena za bilet od osoby wynosi 40 tyś kipów (16 zł). Można też pojechać minivanem. Jak tylko znajdziecie się na dworcu, to dopadną was kierowcy pytając gdzie jedziecie. My zdecydowaliśmy na minivana. Utargowana cena to 130 tyś za naszą trójkę. Kierowca zapewnił nas, że nie będzie żadnych przystanków i zajedziemy w 3,5 godz. Przystanki były, bo albo ktoś wysiadał, albo wsiadał, albo chciał siku, albo wymiotował. W połowie drogi zaczynają się góry i trasa robi się baaardzo kręta. Mnie osobiście to zupełnie nie przeszkadza (sama z gór pochodzę!:)), ale dla wielu osób podróż bywa męcząca. Myślę jednak, że widoki zdecydowanie rekompensują trud podróży...

Wycieczka do Vang Vieng

Obraz
Na nasz 3 dniowy weekend wybraliśmy się do Vang Vieng. Vang Vieng to malutkie miasteczko oddalone 160 km od Wientianu. Jest to typowo turystyczne miasteczko, położone nad rzeką i otoczone górami. Za 150000 kipów można kupić 3 bilety na autobus. My zdecydowaliśmy się na wynajęcie minivana z klimatyzacją. Cały minivan (na 10 osób) z kierowcą był tylko dla nas - koszt 250000 kipów (100zł). Śmieszna cena za 3 godzinną podróż w luksusowych warunkach :) W Vang Vieng wynajęliśmy pokój 3 osobowy z ogromną łazienką i widokiem na góry za 40zł za noc! Sobotnie popołudnie to był spacer po mieście i pyszna kolacja w sympatycznej restauracji. W niedzielę wykupiliśmy wycieczkę, która obejmowała zwiedzanie jaskini i kajakowanie. Jaskinia, w której byliśmy była wypełniona wodą więc mieliśmy tzw. tubing. Tubing to pływanie na wielkich dmuchanych kołach. Tak więc z latarkami na czołach, tyłkiem w kole, podążając za liną zwiedzaliśmy wnętrze jaskini :) Później był lunch u podnóża góry (lunch oczywiście ...

Nocleg z Booking.com!

Booking.com