Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2015

Polak kontra cukierek z duriana

Obraz
Dwa dni temu wróciłam do Laosu po miesięcznym pobycie w Polsce. Podczas podróży do PL spędziłam dzień w Bangkoku, gdzie odkryłam cudowny targ Chatuchak (pisałam o nim w poprzednim poście). Na targu zrobiłam oczywiście zakupy. Najciekawszą zdobyczą były cukierki z duriana. Sam owoc też dawno już próbowałam. W Laosie durianów w bród, i nawet jak ich nie zobaczysz, to jest spora szansa, że je poczujesz. Nie bez powodu durian jest najbardziej kontrowersyjnym owocem na świecie. Jego zapach jest baaardzo intensywny. Dla turystów jest to przeważnie smród. W Singapurze jest np. zakaz wnoszenia tego owocu do metra czy innych środków transportu publicznego. Smak też jest wyjątkowo osobliwy. Moje pierwsze spotkanie z durianem miało właśnie 3 lata temu w Bangkoku. Zapach zdecydowanie uważałam za odpychający, w smaku był znośny. Zjem kawałek jak mnie ktoś poczęstuje, ale dla siebie nie kupuję. Jeśli miałabym opisać smak duriana, to powiedziałabym, że smakuje jak mieszanka zgniłej cebuli i mango.

Bę…